|
|

 |
| Hovawart i jego pan - wzajemne oczekiwania |
| - Chyba kupię sobie psa! Będzie spał na
posłaniu w sieni, tak żeby kocyk zasłonił ten pęknięty kafelek,
karmę kupię mu taką jak ma znajoma dla swojej suki, bo podobno
jest dobra, jasne, będziemy chodzić na spacery (chociaż mam nadzieję,
że jeden dziennie wystarczy, w końcu w tym kraju przez cały
rok pada
). Zabawek nie ma co kupować, bo i tak szybko mu się znudzą,
zresztą pies nie dziecko, nie musi się bawić. Jak się będzie stawiał,
to raz dwa przywrócimy do pionu, są podobno dobre metody, psa za
kark i przycisnąć do ziemi i zaraz spotulnieje. I nauczę go,
żeby przynosił mi kapcie, niech się na coś przyda w domu! |
|
|
| Wiele osób w ten właśnie sposób myśli o
psach. Nawet, jeśli deklarują, że bardzo lubią zwierzęta,
to i tak traktują je jako istoty niższego rzędu, bez prawa do własnego
zdania, odrębnego gustu i prawa do samodzielnych decyzji. O
ile osoba myśląca w ten sposób będzie sobie prawdopodobnie całkiem
nieźle radziła z białą myszką, to z psem może być nieco gorzej. A
już na pewno gorzej będzie z hovawartem. Bo ten pies nad psy spełnia
bardzo wiele oczekiwań, ale także ma swoje własne oczekiwania. Jeśli
nie respektuje się jego prawa do swoich wymagań, lepiej nie zaczynać
przygody z tym psem.
Na początku, żeby nie było na tym tle zbędnych nieporozumień, wyjaśnijmy
sobie, jakie to oczekiwania wobec człowieka może mieć pies. Bo nie
jest wcale tak, że hovawart oczekuje od nas inkrustowanej brylantami
miski, kaszmirowego posłania umiejscowionego w punkcie domu mającym
dobre feng-shui, karmy dostosowanej do miesięcznego horoskopu i zabawek
sprowadzanych zza oceanu albo i dwóch. Nic z tych rzeczy. A nawet
wręcz przeciwnie, bo przecież posłanie pewnie długo nie pożyje, zabawki
pogubią się w śniegu i wysokiej trawie, a bardzo droga karma to nie
zawsze karma najlepsza dla naszego psa.
Nasz hovek potrzebuje czegoś o wiele łatwiej dostępnego,
choć może paradoksalnie trudniejszego do zaoferowania. Potrzebuje
nas. Oczekuje pana, na którego może liczyć, który nauczy
go codzienności, powie mu, jak się zachowywać w najróżniejszych sytuacjach,
pokaże, jakie reakcje są dobre, a jakie złe. Potrzebuje dużo kontaktu
fizycznego, głaskania, tulenia, zabaw, spacerów. Najprostszego, a
może wcale nie tak prostego, bycia razem. |
|
Oparcie
Żebyś w przyszłości mógł liczyć na swojego hovawarta, najpierw on
musi nauczyć się liczyć na ciebie. Ufać ci i mieć pewność, że twoje
decyzje są dla niego najlepsze. Konsekwentna, ale łagodna postawa
to najlepsze, co możesz dać małemu hovkowi na początku waszej wspólnej
drogi. I będzie to procentowało do samego jej końca.
Być może czytałeś już w rozdziale o SOCJALIZACJI
o tym, jak nauczyć szczeniaka życia w nowym środowisku. Ma to znaczenie
nie tylko poznawcze, ale także buduje między wami silną więź. Jeśli
potrafisz sprawić, że pies poczuje się przy tobie pewnie i bezpiecznie,
jeśli pomożesz mu oswajać potwory (tramwaj, kosiarka, przejście
podziemne
), które spotkacie na swojej drodze i pokażesz mu, że kiedy
jesteś z nim nie ma się czego bać, jest wielka szansa na to, że wyrośnie
przy tobie hovawart spokojny, zrównoważony, pewny siebie, umiejący
reagować adekwatnie do sytuacji. Nie możesz okazywać strachu, piszczeć,
gwałtownie odciągać psa, łapać go na ręce, głaskać w swoim mniemaniu
uspokajająco. Hovek oczekuje od ciebie innego oparcia: liczy, że
pozwolisz mu poznawać i wyciągać wnioski, a przy pomocy pochwał i
nagród powiesz mu, jakich jego zachowań oczekujesz i jakie akceptujesz.
Konsekwencja
Czasami mówi się, że pies jest złośliwy, że rozrabia, żeby nas zdenerwować,
że dobrze wie, czego mu nie wolno a i tak to robi. A może na domiar
złego jest głupi i nie rozumie, co się do niego mówi?
Konsekwencja to chyba najtrudniejsza z rzeczy, których oczekuje od
nas nasz pies. Naprawdę bardzo trudno o stanowczość, kiedy mamy do
czynienia ze słodkim, puchatym stworzeniem, które jednym spojrzeniem
potrafi wybłagać wszystko. Czasem nadmiernie uczłowieczając psa martwimy
się, że jeśli mu na coś nie pozwolimy, to będzie mu smutno. Że będzie
płakusiał, zezłości się na pańcię, przestanie jeść karemkę i w ogóle
świat się skończy. Więc niech już sobie poobgryza ten kwiatek, i
tak już usechł. Niech weźmie te buty, przynajmniej będzie pretekst,
żeby kupić sobie nowe. No niech śpi na kanapie, tak słodko wygląda
z głową na poduszce!
Będąc właścicielem hovawarta trzeba wykreślić ze swojego słownika
pojęcie no ten jeden raz niech już będzie
. Hovawart, jak każde
inteligentne stworzenie, przyjmie do wiadomości przyzwolenie nie
zakaz, i kiedy za dwa dni będziemy mieć gorszy humor i każemy psu
wypluć dracenę albo natychmiast zejść z kanapy, a on radośnie zamerda
nam ogonkiem i zignoruje polecenie, okaże się, że mamy głupiego i
złośliwego psa! Nic podobnego, po prostu padliśmy ofiarą własnej
niekonsekwencji.
Trzeba przyjąć do wiadomości, że każdy pies jest o wiele szczęśliwszy,
kiedy dobrze wie, co mu wolno, a czego nie. Kiedy nie ma co do tego
żadnych wątpliwości. Jeśli nauczymy go, że raz jest tak, a raz inaczej,
zacznie sam wyznaczać granice i zachowywać się w taki sposób, żeby
jemu było wygodniej. A do złośliwości i głupoty dojdzie jeszcze,
o zgrozo, dominacja!
|
|
Higiena i zdrowie
Nie twierdzę, że hovek oczekuje od ciebie, że będziesz biegać za
nim z poślinioną chusteczką i ścierać mu z futra każdy pyłek,
bo dobrze znam wyraz rozanielenia na pysku utytłanego po szyję hovawarta,
któremu zanikają cechy wpisane w rodowód i nie ma stuprocentowej
pewności, czy jest blondynem, tak jak powinien, czy wychodzą mu podpalania,
czy poszedł na całość i jest po prostu czarny.
Jednak pies oczekuje od ciebie, że będziesz o niego dbać i nauczysz
go, że płyn do płukania uszu, szczotka, pęseta do wyciągania kleszczy,
nożyce do pazurów czy zwykle nożyczki nie są narzędziami tortur i
na ich widok nie trzeba uciekać, gryźć, drapać czy kwiczeć jak zarzynane
prosię. Będzie się wam łatwiej żyło, jeśli pies od szczeniaka nauczony
będzie spokojnego znoszenia zabiegów higienicznych. Dotyczy to także
wizyt u weterynarza, które dla psa niezaznajomionego z dotykiem
obcych osób mogą być traumą. I tym samym stać się koszmarem dla jego
właściciela.
Musisz dbać o zdrowie psa: pamiętać o szczepieniach, zabezpieczać
go przed kleszczami, a bez względu na zabezpieczenie po każdym spacerze
robić gruntowny przegląd futra i natychmiast usuwać ewentualne kleszcze,
czyścić mu uszy i bacznie obserwować, tak, aby wychwycić każdą zmianę
w jego wyglądzie i zachowaniu, która może świadczyć o chorobie.
Prawo weta
To jasne, że twój pies powinien się ciebie słuchać i robić to, czego
do niego wymagasz wierząc, że właśnie to jest dla niego najlepsze.
Ale nie można się w tym pragnieniu podporządkowania sobie psa zapędzić
za daleko. Dajmy mu prawo do własnych gustów kulinarnych. Jeśli nie
zasmakuje mu jedna karma, kupmy mu na spróbowanie próbkę innej. Pozwólmy
wybierać sobie zabawki i jeśli jakąś nie chce się bawić nie
znaczy to, że jest niewdzięczny. Może zwyczajnie do niej nie dorósł
i trzeba ją schować i wyciągnąć za kilka miesięcy.
Dopuśćmy do głosu jego sympatie i antypatie, jeśli nie chce się bawić
z jakimś psem - nie zmuszajmy go. Jeśli nie chce się z kimś przywitać
- nie każmy mu tego robić. Tym bardziej, że hovawarty jako psy stróżujące
zwykle zachowują dystans do obcych ludzi, np. spotkanych na ulicy
i rzucających im się na szyję z okrzykiem Jaki śliczny piesek,
pogłaszczę, dobrze?. |
|
Po powyższych skomplikowanych pojęciach, wywodzących
się często z łaciny, nadszedł czas na bardzo prozaiczne oczekiwania
naszego hovka:
Mizianie i szaleństwa
O ile pieszczoty obcych mogą nie sprawiać mu przyjemności, o tyle
w domu hovawarty zwykle są pieszczochami. Uwielbiają mizianie, czochranie
(szczególnie po pupie), masaże i buziaki (niektóre nawet rozdają
śliczne całusy na komendę!). Lubią bliski kontakt z człowiekiem i
okazują to na różne sposoby, np. pchają się na kolana i uważają,
że nie ma nic dziwnego w tym, że na środku ringu wystawowego ładują
tyłek na kolana swojej pani, która na chwilę przykucnęła.
Bardzo potrzebują ruchu i pomocy w wyładowaniu ogromnej porcji energii,
które drzemie w nich szczególnie (chociaż od razu mówię, ze nie tylko
)
w dzieciństwie. Podstawą są oczywiście spacery, im częstsze i dłuższe
tym lepiej. Ale to może nie wystarczyć. Starszym psom można zaoferować
BIEG PRZY ROWERZE czy treningi AGILITY .
Może dziwić, że dla psa równie męcząca jak długotrwały wysiłek fizyczny
jest króciutka sesja wysiłku intelektualnego. Kiedy nie mamy czasu
na długi spacer czy szaleństwa w ogrodzie, zafundujmy hovkowi pięć
minut klikania
albo jakichkolwiek ćwiczeń na kontakcie wzrokowym.
Najważniejsze oczekiwania naszego psa mamy już przetrawione.
Teraz przyjemniejsza część: czego my możemy oczekiwać po naszym hovku?
Ach, całego mnóstwa rzeczy, można by o tym pisać i pisać!
24/7
Przede wszystkim tego, że nigdy już nie będziemy się nudzić! Hovawarty
mają tak ujmujące charaktery, że natychmiast kradną serca i nie wiadomo
nawet kiedy stają się prawie całym naszym światem. Niespożyta energia,
tysiące szalonych pomysłów, skłonność do kradzieży i wieczna gotowość
do wspólnych wyzwań i przygód sprawia, że wypełniają nam każdą wolną
chwilę. Jeśli akurat nie jesteśmy na spacerze, to rzucamy do aportowania
piłkę, jeśli nie rzucamy, to gonimy po domu hovka, który ukradł z
kieszeni kurtki telefon komórkowy, jeśli o dziwo nic nie ukradł,
to czochramy podstawiony do głaskania łeb.
Wiedza
W krótkim czasie okaże się, że nasza domowa biblioteka zapełnia się
książkami na temat szkolenia i psychologii psów. Chcemy o nich wiedzieć
coraz więcej i więcej, a ponieważ prawie codziennie wymyślają coś
nowego i niestety często zdarza się, że jest to coś, czego sobie
nie życzymy, szukamy wciąż nowych pomysłów na to, jak je tego oduczyć.
Hovawarty są uparte i nie lubią robić tego, na co nie mają ochoty.
Trzeba liczyć się z tym, że będziemy musieli wymyślać różne wybiegi,
żeby osiągnąć to, na czym nam zależy.
Zaznaczam, że krzykiem i siłą niewiele się z nimi osiągnie, a jeśli
już cokolwiek, to odwrotny do zamierzonego skutek. Niedługo wciągnie
nas fascynujący świat pozytywnych metod szkolenia i pozytywnego
życia z psem, a nasza wiedza na te tematy będzie się cały czas pogłębiać. |
|
Praca i sport
Dla osób aktywnych i lubiących pracę z psem użytkowy hovawart jest
psem idealnym. Tropienie, obedience, agility, IPO, taniec z psem,
frisbee, pływanie, ratownictwo, bieg przy rowerze, do wyboru do koloru!
Hovawart uczy się w oka mgnieniu i z ogromną przyjemnością. Trzeba
tylko pamiętać, żeby go nie znudzić. Nuda wrogiem hovawarta! Ale
kiedy w jego pięknych brązowych oczach widzimy zrozumienie i radość
z powodu dobrze wykonanego ćwiczenia, a od merdania prawie odpada
ogon mu, rosną nam skrzydła!
Bodyguard
Właściwie ta cecha powinna znaleźć się na samym początku listy, bo
stróżowanie jest często głównym powodem, dla którego decydujemy się
na kupno hovawarta. Tego, że będzie dobrym stróżem, na pewno możemy
od niego oczekiwać. Już od pierwszych dni w nowym domu mały hovawart
czuje się za niego odpowiedzialny. Czasem wygląda to na poły rozczulająco
i kuriozalnie, kiedy puchate maleństwo na grubych nóżkach stoi wyprostowane
przy furtce i bacznie obserwuje osobę przechodzącą ulicą. Szczeka
rzadko i raczej sygnalizuje niż napawa się swoim głosem, odróżnia
wrogów od przyjaciół, nie wpuści obcego na swój teren, ale jeśli
przybysz zyska naszą akceptację ustępuje z drogi. Czujny, budzący
respekt swoim wyglądem hovawart (nawet mylone z goldenami blondyny
nie zachęcają do sprzeciwiania się swojemu zdaniu, gdy zmarszczą
brwi, nastawią uszy i wbiją w intruza przenikliwy wzrok) jest świetnym
stróżem, czasem nawet aż za dobrym, bo bywa, że uznaje za swoje i
oddane mu pod opiekę nawet to, co nie jest jego. Szybko przywiązuje
się do nowych miejsc i tam też przejmuje obowiązki stróża.
Przyjaciele
Kupując Hovawarta zyskujesz przyjaciela na dobre i na złe. Ale na
tym nie kończy się lista twoich nowych przyjaciół. Dyskutując na
INTERNETOWYM
FORUM założonym przez miłośników hovawartów, chodząc na regionalne
spacery, jeżdżąc na zjazdy szkoleniowe czy wystawy poznasz wielu
ludzi, którzy kochają hovki i tak jak ty potrafią o nich rozmawiać
całymi godzinami. Dzięki psom więzi zacieśniają się szybko i wkrótce
stwierdzisz, że nie mógłbyś już żyć nie tylko bez swojego hovka,
ale także bez właścicieli innych hovawartów. To niemal mistyczne,
że ten najlepszy przyjaciel człowieka nie tylko oferuje nam swoją
przyjaźń, ale sprawia, że spotykamy na swojej drodze ludzi, których
bez niego byśmy nie spotkali.
Już po tym ostatnim przykładzie widać, że lista tego, czego
możemy oczekiwać od hovawarta jest praktycznie nieograniczona. Trzeba
tylko pamiętać o prostej, uniwersalnej zasadzie: jeśli chcemy coś
dostać, pamiętajmy, żeby dać coś w zamian
autor tekstu: Julia Wolin
|
|
|
| |
|
|